LoginSign up now !English
Tequila86
Write To This MemberPoke This MemberFlirt With This MemberAdd To My Friends
BlockReport an abuse
Tequila86
GenderGirl
Age22
Town
CountryPoland
StatusIn Love
Interested in
Looking for
Member sinceMay 2008
Last connection17/8/2008 22:09:30
My Videos
No videos
My Photos
No Album...
My Wall
Add a Comment | See All (5)
Mkamil83
28/5/2008 21:01
Miałem kiedyś Anioła Stróża
Uczył mnie miłosci do Boga
Miał być nieśmiertelny
A po mojej śmierci
Chciał być moim przewodnikiem
Zabili go
Wyszydzając jego skrzydła
Zamykając w klatce
Zmyślonej troskliwości
Umarł
Zawiódł się rzeczywistością
Odszedł...
A miałem kiedyś Anioła Stróża

Mkamil83
22/5/2008 23:37
Czemu zamykasz drzwi za sobą...
Czemu zamykasz drzwi za sobą
Tak szybko żeby nikt nie zdążył
Wejść do mieszkania razem z tobą
Za oknem przecież
Anioł krąży
Słuchaj naprawdę to Twój Anioł
Więc po co ma na deszczu czekać
On z nieba na to jest posłany
By czuwał wiernie przy człowieku
Takie jest nad nim prawo boże
Że żyć bez ciebie nie może
W szyby puka skrzydłami
Puść go — niech żyje z nami
Czego za sobą drzwi zamykasz
Czy boisz się przeciągu?
Niech wiatr zahuczy jak muzyka
I w niebo nas pociągnie

Mkamil83
20/5/2008 11:34
Nocą białą, styczniową Anioł szedł puszystopióry
Skrzydłami owinięty, niebieskie oczy otwierał szeroko
Na świat, białosrebrzyście rzeźbiony
Wielki był i pleczysty, a ponad głową sterczały mu końce pierzastych skrzydeł.
Duże stopy w śniegu zanurzał bezgłośnie
Bo pod anielskimi skrzydłami śnieg nie skrzypi.
Długo tak szedł, drogą między opustoszałymi domami, słuchając sztormowego morza.
Chętnie by przysiadł, w gwiaździste niebo popatrzał, nadziwował się cudom białych drzew.
Domy spały, na zimę porzucone, rozłożyste, zamknięte.
Jeden tylko, drewniany, otwarty stał, a w jego niziutkich drzwiach dojrzał Anioł sylwetkę
Rzeźbiarza w czarnym kapeluszu, z wygasłą fajką w dłoni. Przystanął zdziwiony.
Spotkały się spojrzenia oczu niebieskich i brunatnych.
Rzeźbiarz zdjął czarny, wielki kapelusz i szerokim gestem zaprosił Anioła.
Czy nie masz ognia do fajki - zapytał?
Siedli obaj na wysokim progu, biały Anioł i ciemny Rzeźbiarz.
Anioł skinął ręką i z nieba spłynęło światełko prosto do fajki Rzeźbiarza,
a potem przysiadło u jego stóp w małej lampce.
Długo siedzieli obaj w milczeniu.
Bezgłośnie snuły się opowieści, na przemian anielskie i malarskie. Od tej pory, co noc z nieba spływa Anioł Pierzasty i siada na progu chatki obok Rzeźbiarza.
Nigdy nie czują się samotni.
Marzą o wiośnie, kiedy to
Rzeźbiarz pomaluje liście wszystkim drzewom, a
skrzydła Anioła przemieni w
tęczę, aby mógł go widzieć z daleka.
Kiedy znów nastaną zimowe noce, będą siadywać na progu, przy migającym światełku.
Może Anioł też zacznie palić fajkę.
Jeśli będziesz w Karwieńskich Błotach zimą, patrz uważnie, zobaczysz migoczące przy ziemi światełko i cień Rzeźbiarza w czarnym kapeluszu.

Najwiekszekozaki
8/5/2008 21:46
no sie jara nie.....Trzeba jakoś zamułke zabić;)Pozdro

Pablo86
6/5/2008 21:54
*?* Odwiedziłem Twój profilek! *?*
*?* Aby Mój wpis przyniósł Ci szczęście! *?*
*?* Poprawił Ci mega strasznie humorek! *?*
*?* Zaprosił Cię na mój profilek! *?*
*?* Oczywiście gorące Pozdrowionka dla Ciebie! *?*
*?* Mam nadzieje ze mnie odwiedzisz! *?*
*?* Zostaw jakiś śladzik! *?*

I am a fan of
No talents
aboutbloghelptermsprivacycontactflyersbahu © 2008